Christian ma dziewiętnaście lat i chodzi do ostatniej klasy. Jest
typem dobrego chłopca i nie miewa raczej wrogów, natomiast jego
szesnastoletni przyrodni brat Sebastian jest jego zupełnym
przeciwieństwem. Izoluje się od ludzi i boi się tłumów. Wszystko zaczęło
się od pewnego marcowego dnia, kiedy to mama Chrisa przywiozła
dziesięcioletniego Sebastiana do ich domu i kazała synowi zaopiekować
się jego nowym bratem. Od tamtej pory Chris jest kimś w rodzaju
bezpiecznej przystani dla Sebastiana, bynajmniej tak mu się wydaje, aż
do pewnego dnia… Przyjaciele, wrogowie, a i jeszcze dodatkowo sąsiadka,
Rachelle, która wręcz narzuca się Sebastianowi i jej matka szykują
wielką bombę, która zburzy ich dotychczasowe życie. Co może im się
jeszcze przydarzyć? No cóż zobaczymy…
Opowiadanie publikowane również na Amortem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz